Ultralekka kurtka puchowa Naturehike Down Jacket FP1000

Uwielbiam gadżety, które bezkarnie mogę zawsze wrzucić do plecaka bo ważą tyle co nic a często ratują mi tyłek kiedy pogoda spłata mi figla. Jedną z moich ulubionych rzeczy w tej kategorii jest niewiarygodnie lekka kurtka puchowa od Naturehike
Przejrzystość recenzji:

Powodem, dla którego rozglądałem się za tego typu kurtką była potrzeba posiadania pośredniej warstwy między czymś termoaktywnym a wiatro/wodoodporną kurtką zewnętrzną, która nie posiada żadnej ociepliny. Bardzo chciałem kupić gotowy zestaw od North Face w postaci docenianej kurtki Triclimate, ale niestety interesująca mnie seria została już wyprzedana. Wtedy trafiłem na mniej znany produkt Naturehike – ultralekką kurtkę puchową. Zaryzykowałem zamówienie i … nie trafiłem z rozmiarem 🙂 Mimo tego byłem bardzo pozytywnie zaskoczony kurtką, na tyle mocno, że ponieważ zwroty na Aliexpress wciąż są lekko problematyczne to za małą dostała moja dziewczyna a ja niezwłocznie zamówiłem większy rozmiar 🙂 Dlatego od razu polecam dokładnie przejrzeć tabelę rozmiarów i kierować się zdecydowanie bardziej górną wartością rozmiaru. Obie kurtki bardzo szybko stały się niemal obowiązkowym ekwipunkiem na niemal każde nasze wyjście na świat.

Kurtka przychodzi zapakowana w leciutki, nylonowy pokrowiec. Co ważne – nie trzeba się napocić aby schować ją ponownie do pokrowca co mnie czasem doprowadza do szału w innych produktach. Wzięcie jej do ręki robi niesamowite wrażenie, gdyż świadomość, że to jednak kurtka w ogóle nie współgra z odczuciem wagi jakie dostarcza trzymanie jej w dłoni. Moje odczucia potwierdza kilka osób, które miały okazję ją zobaczyć. Po rozłożeniu kurtka potrzebuje dobrych 2-3 minut aby “nabrać kształtu” i dopiero wtedy zyskuje też odpowiednią termikę. Co ważne – tak jak większość puchowych rzeczy – należy ją przechowywać w wersji rozłożonej a pakować w pokrowiec tylko na wyjazdy. Jest to jednak niewielka niedogodność w stosunku do zalet jakie może zaoferować.

Największą wadą kurtek (ale też innego sprzętu) z gęsiego puchu jest podatność na wilgoć. Po pierwsze, kiedy kurtka zamoknie – bez względu czy z powodu deszczu czy z nadmiaru naszego potu – traci większość właściwości cieplnych. Jej pranie jest skomplikowane, wymaga ostrożności a najlepiej nawet dobrej klasy suszarki bębnowej. Z tego względu ciężko ten produkt traktować jako warstwę zewnętrzną w warunkach większej wilgotności. Producent twierdzi, że materiał wierzchni jest “deszczoodporny” (rainproof), ale osobiście nie ufałbym temu zapewnieniu przy czymkolwiek większym niż mżawka / wilgotny poranek. Jeśli już kurtkę zamoczymy to w miarę możliwości nie powinniśmy jej składać w pokrowiec do czasu wysuszenia. Wiem, że nawet jeśli zbijemy puch to istnieją metody na jego ponowne rozprężenie, ale możemy i tak stracić już część jej właściwości.

Jeśli chodzi o wiatr to jest nieźle, nie nazwałbym jej wiatroodporną, ale na przeciętne podmuchy wiatru w zupełności wystarczy.

Jestem bardzo zadowolony z jakości kurtki, mimo sztucznego materiału jest on przyjemny, nie ziębi, dobrze dopasowuje się do ciała. Ogólnie całość kurtki sprawia wrażenie delikatnej, nylonowa powłoka jest cieniutka, ale przeżyła kilka otarć o krzaki bez szwanku. Niestety przy takiej wadze wrażenia delikatności ciężko uniknąć. Zamki chodzą dobrze, kieszenie mają odpowiednią głębokość – słowem wszystko jest tak jak być powinno. Martwiące jest jedynie to, że po kilku użyciach w niektórych miejscach na szwie powychodziły pojedyncze piórka. Nie jest to kwestia jednego egzemplarza, bo ten sam problem wystąpił w drugiej naszej kurtce. Póki co były do pojedyncze piórka i być może jest to wyłącznie problem na początku eksploatacji, jeśli będzie się powtarzał to zaktualizuję ten wpis 🙂

Podsumowanie

Za niecałe 300zł możemy mieć kurtkę, którą można bez obaw wrzucić do plecaka i mieć ze sobą na wypadek nagłego ochłodzenia czy do narzucenia na siebie podczas postoju, kiedy szybko się wychładzamy. Dla mnie jest to też świetna warstwa pośrednia pomiędzy termoaktywną koszulką/bluzą a hardshellową kurtką. W suche dni zdarza mi się ją ubierać na rower, bo nieźle chroni od wiartu i zapewnia całkiem przyzwoitą termoregulację. Ze względu na bardzo uniwersalny krój i wygląd moim zdaniem świetnie nadaje się na prezent dla kogoś lubiącego trekking czy ogólnie aktywność na świeżym powietrzu. Jeśli kurtka Wam się sprawdzi to z tej samej serii dostępne są również spodnie puchowe oraz kamizelka.

Kurtka w rozmiarze M waży niecałe 180g, L-ka ma 10g więcej
Ultralekka kurtka puchowa Naturehike Down Jacket FP1000
Podsumowanie
Świetna wrzucajka do plecaka, która waży mniej niż paczka orzechów a pozwoli utrzymać temperaturę ciała podczas postoju czy chłodniejszych nocy. Świetny wybór dla każdego podróżnika!
Praktyczność
9
Wytrzymałość
6
Waga
9.5
Oceny czytelników0 Votes
0
Mocne strony
Ultralekka (<180g)
Bardzo kompaktowa
Dobrej jakości puch
Przyjemny materiał zewnętrzny
Słabe strony
Pióra w szwach
Podatna na wilgoć
Raczej nie powinna być wierzchnią warstwą
8.2
Ocena
Możesz kupić tutaj